Aktualności:

Z działalności koła regionalnego

  W czwartek 27 października 2016 r. członkowie koła regionalnego, działającego przy Zespole Szkół nr 1 w Wałczu uporządkowali teren nagrobków byłych dyrektorów "Aten Wałeckich": Antoniego Łowińskiego oraz dr. Johanna Stuhrmanna.

Dodano: 27-10-2016

Szkic historyczny Szkoły Podstawowej Nr 1 w Wałczu (1945-1983)

  Szkoła Podstawowa Nr 1 w Wałczu powstała w połowie kwietnia 1945 roku. Początkowo nosiła nazwę Publicznej Szkoły Podstawowej Nr 1 i mieściła się w budynku szkolnym przy ulicy Marii Konopnickiej. Pierwszym tymczasowym kierownikiem został M. Glanc, a nauczycielem A. Kwietniewska. Do szkoły chodziło 52 uczniów w różnym wieku. Dzieci w szkole otrzymywały jeden posiłek dziennie, który dostarczany był przez wojsko. W maju 1946 roku przeprowadzono pierwsze zapisy (480 uczniów) i dokonano podziału wg grup wiekowych. Wraz z objęciem funkcji kierownika przez Zenona Jakimiaka, nastąpiło stopniowe uregulowanie życia szkoły. Rozpoczęto prace nad przygotowaniem zniszczonego w skutek wojny budynku szkolnego. Ponieważ liczba uczniów wzrosła do 1000 zdecydowano, aby utworzyć w tym samym budynku Szkołę Podstawową Nr 2. Powstało 14 klas: 5 klas pierwszych, 3 klasy drugie, 2 klasy trzecie, 2 klasy czwarte, 1 klasę piątą i 1 klasę szóstą. Zatrudnionych było 11 nauczycieli.
  Na przełomie 1945/46 roku na terenie szkoły zaczęły działać także następujące organizacje: Związek Harcerstwa Polskiego, Polski Czerwony Krzyż, Liga Morska, Spółdzielnia Uczniowska, koło teatralne. Szkoła brała udział w wielu uroczystościach miejskich i szkolnych, np. Święto Oświaty, Dzień Zaduszny, Choinka, Święto Lasu, Dzień Matki oraz przedstawienia teatralne. W roku szkolnym 1946-1947 spis uczniów wynosił 1400 dzieci. W związku z tym 10 września utworzono Szkołę Podstawową Nr 3. Przez cały rok szkolny trwała akcja dożywiania dzieci. Objęto ochroną także sieroty, których opiekunem była Bronisława Jonanesowa. Dzieci te otrzymywały zapomogę pieniężną.
  W 1946 roku szkoła posiadała inwentarz zwierzęcy, w skład którego wchodziły 4 krowy i koń. Zwierzęta zostały podzielone między Szkołę Nr 2 i Szkołę Nr 3, a pozostałość sprzedano. Za uzyskane pieniądze zakupiono pomoce naukowe i książki do biblioteki szkolnej oraz pierwszy mikroskop. W roku szkolnym 1947-1948 naukę rozpoczęło 463 uczniów. W szkole stworzono świetlicę szkolną oraz salę kinową. Wszystkie klasy zaopatrzono w sprzęty niezbędne do utrzymania higieny. Powstało także Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Na przełomie 1948/1949 szkołą kierował nadal Zenon Jakimiak, powstało wówczas 9 klas, a liczba uczniów wynosiła 434 dzieci. Pochodziły one z ubogich rodzin, dzieci różne wiekiem i poziomem wiedzy.
  Lata 1945-1949 to trudny okres organizowania szkoły, ponieważ nie było podręczników ani programów nauczania. Dzieci często były angażowane w prace przy odgruzowywaniu budynku i boiska szkolnego. Ilość uczniów wynosiła w tym czasie 400 osób. Istniało 7 klas i 9 oddziałów. Pod koniec roku 1950 liczba promowanych uczniów wynosiła 362. W październiku 1951 roku z powodu złego stanu zdrowia odszedł na emeryturę dotychczasowy kierownik Zenon Jakimiak. Nowym dyrektorem została J. Czerniakowa. Ponowne zmiany na stanowisku kierowniczym placówki miały miejsce w 1952 roku, kiedy na jej czele stanęła Antonina Śląska, a od półrocza Jerzy Kwiatkowski.
  W szkole oprócz działających już organizacji takich jak: ZHP, Koło TOPR, Szkolne Koło Odbudowy Warszawy oraz Spółdzielnia Uczniowska pojawiło się SKO. W styczniu 1954 roku kierownictwo placówki objęła Maria Zalewska. W tym samym roku liczba dzieci wzrasta prawie do 1000, w tej sytuacji inspektor szkolny zdecydował o powstaniu trzeciego budynku, a 1 czerwca 1956 roku przystąpiono do budowy budynku przy ulicy Robotniczej 23 dla Szkoły Podstawowej Nr 1. Klasy młodsze uczyły się w budynku przy ul. M. Konopnickiej, a klasy starsze w Zawodowej Szkole przy ul. Buczka.
  Od września 1957 roku kierownictwo szkoły objął Bolesław Mejnartowicz. Personel nauczycielski stanowiło wówczas 12 osób wraz z dyrektorem. W roku szkolnym 1957-1958 na 450 uczniów promowano do wyższych klas 358. 1 września 1958 roku szkoła przywitała nowy rok szkolny we własnym budynku przy ul. Robotniczej 23. Był to gmach poniemiecki, w którym przez kilka lat mieściło się liceum ogólnokształcące. Budynek został całkowicie przebudowany tak, że w niczym nie przypominał pierwotnego gmachu poniemieckiego. Powierzchnia użytkowa szkoły wynosiła 2.983 m. Oddano do użytku 12 sal lekcyjnych, salę gimnastyczną, świetlicę, 2 gabinety (fizyczno-chemiczny i biologiczno-geograficzny), bibliotekę, kuchnię, jadalnię, natryski oraz kilka małych pokoi jako gabinet lekarski, kancelarię, pokój kierownika i pokój nauczycielski.
  Przy szkole znajdowało się także mieszkanie służbowe dla kierownika i woźnego. W tym czasie z mieszkania kierownika korzystał nauczyciel Edmund Wajer, a z mieszkania woźnej –palacz. Przy szkole znajdował się duży plac o powierzchni 10.000 m, który był przeznaczony na boisko sportowe, ogródek doświadczalny oraz wybieg rekreacyjny. Z braku funduszy plac nie był zniwelowany, nie posiadał w/w urządzeń. Był wykorzystywany tylko do lekcji gimnastyki. Z początkiem września 1958 roku szkoła została bogato wyposażona w pomoce naukowe. Posiadała poza tym dźwiękowy aparat filmowy, kilka rzutników i 4 maszyny do szycia. Kino mieściło się w świetlicy, w której dzieci przynajmniej raz w tygodniu mogły oglądać filmy. Ilość uczniów w tym czasie wynosiła 593, a liczba oddziałów wzrosła do 16.
  Nauka odbywała się na dwie zmiany od godziny 8.00 do 14.30. Dzieci nosiły granatowe mundurki i niebieskie tarcze na ramieniu z numerem szkoły. Mundurek nie był obowiązkowy, natomiast istniał obowiązek noszenia przez uczniów filcowych kapci ze względu na utrzymanie czystości podłóg parkietowych. Wraz ze wzrostem ilości dzieci zwiększała się też ilość nauczycieli. Ogółem grono pedagogiczne liczyło 16 osób z tego z wyższym wykształceniem 2 osoby, z niepełnym wyższym 5, reszta posiadała wykształcenie średnie oraz jedna osoba była niewykwalifikowana. Personel administracyjny stanowili: sekretarka, woźna, 5 sprzątaczek i palacz. Koszt utrzymania szkoły (opał, światło, woda, wydatki na czystość i remonty jak również opłaty sprzątaczek i palacza) finansowało Prezydium Miejskiej Rady Narodowej. Natomiast wynagrodzenie nauczycieli i zaopatrzenie szkoły w pomoce naukowe i sprzęty należało do Inspektora Oświaty.
  Na terenie szkoły działały następujące organizacje: SKO, koło krajoznawcze i historyczne, koło przyjaciół książki, koło PCK, drużyna harcerska i szkolne koło sportowe. Ze wszystkich wymienionych organizacji najbardziej widoczne rezultaty osiągało w tym czasie koło sportowe zdobywając wyróżnienia w zawodach międzyszkolnych i powiatowych. Komitet Rodzicielski był mało aktywny, swoją działalność ograniczył do zorganizowania obchodów ,,Dnia Dziecka” i zakupu książek do biblioteki szkolnej. Wyniki nauczania przedstawiały się pod koniec roku następująco: na ogólną ilość 590 uczniów promowano do klasy wyższej 500 osób.
  W czerwcu 1959 roku szkołę opuścili pierwsi absolwenci - uczniowie klas siódmych. Zakończenie roku szkolnego odbyło się w dwóch etapach. O godzinie 8.00 zebrały się dzieci z klas I-III. Uroczystości dla starszych odbyły się popołudniu. Dla uczniów, którzy ukończyli szkołę oraz grona nauczycielskiego Komitet Rodzicielski zorganizował podwieczorek oraz zabawę taneczną. 29 sierpnia 1959 roku członkowie grona pedagogicznego podjęli uchwałę o wprowadzeniu jednolitego stroju uczniowskiego w szkole. Dzieci musiały nosić, na co dzień, granatowe fartuszki i białe kołnierzyki, a od święta granatowe mundurki lub granatowe spódniczki i białe bluzki. Przy wejściu do szkoły nadal obowiązywało zdejmowanie butów. Otoczenie szkoły nie było jeszcze odpowiednio zagospodarowane. Poza niedużą działką, na której każda klasa miała swój ogródek, plac szkolny porastała trawa i chwasty. Po bokach placu ciągle znajdowały się gruz i doły. W roku 1960 powstał Samorząd Uczniowski. Z nowym rokiem szkolnym wprowadzono także regulamin szkoły. Został on opracowany przez trzyosobową komisję, którą powołała rada pedagogiczna. W ciągu całego roku szkolnego odbywały się w szkole uroczystości i apele m.in. z okazji świąt państwowych.
  W wyniku reformy szkolnej sytuacja lokalowa szkoły uległa znacznej poprawie, gdyż dobudowano lub przebudowano niektóre pomieszczenia. Szkoła uzyskała sanitariaty, które dobudowano na bokach pracowni chłopców. Pracownie dostosowano do obróbki drewna, a pokój pomocy naukowych został zamieniony na pracownię prac ręcznych dziewcząt. Zgromadzone pomoce naukowe rozdano do poszczególnych klas, tworząc w ten sposób pracownie przedmiotowe. Biblioteka została przeniesiona do drugiego skrzydła, natomiast gabinet biologiczny przeniesiono na miejsce biblioteki. Przy bibliotece szkolnej powstała czytelnia, którą opiekowała się Janina Mejnartowicz. Do czytelni zakupiono słowniki, encyklopedie, albumy, książki popularnonaukowe oraz wiele czasopism młodzieżowych. Frekwencja korzystania z czytelni była tak duża, że trzeba było wyznaczyć godziny dla poszczególnych klas. Z czasem zorganizowano dyżury popołudniowe.
  Samorządem uczniowskim kierował w tym czasie Edmund Wajer. Stale organizowano regularne dyżury przy wejściu do szkoły i na korytarzach podczas przerw. Samorząd redagował także gazetkę, która zawierała aktualne informacje z życia szkoły. Zebrania samorządu odbywały się raz w miesiącu. Z inicjatywy samorządu powstała w 1969 roku gazetka ścienna ,,Nasi najlepsi”. Umieszczano na niej zdjęcia najlepszych uczniów z poszczególnych klas. Znajdowały się tu również pochwały dla uczniów za wzorowe zachowanie, za bezinteresowną pomoc. Dobrze działały także koła zainteresowań i organizacje młodzieżowe, których członkowie osiągali wysokie miejsca w miejskich i wojewódzkich konkursach. Szkoła zajęła I miejsce w Wojewódzkim Konkursie SKO oraz Przeglądzie Zespołów Artystycznych (zespół mandolin, chór szkolny), natomiast w 1965 roku II miejsce w podsumowaniu wszystkich zespołów sportowych.
  W kwietniu 1966 roku kierownik szkoły Bolesław Mejnartowicz złożył na radzie pedagogicznej wniosek, o nadanie szkole imienia Bojowników PPR. Uzyskawszy pozytywną opinię Kuratorium Koszalińskiego Okręgu Szkolnego przystąpiono w szkole do przygotowań. Uczniowie pod kierunkiem nauczycieli gromadzili materiały z prasy, książki i albumy poświęcone PPR, aby jak najwięcej dowiedzieć się o jej historii. Uroczystości nadania szkole imienia Bojowników PPR odbyły się 14 stycznia 1967 roku. Zarządzenie Kuratora Okręgu Szkolnego Koszalińskiego - Alfonsa Prądzyńskiego, weszło w życie z dniem 15 stycznia 1967 roku.
  W czerwcu 1968 roku na emeryturę odszedł długoletni kierownik szkoły, Bolesław Mejnartowicz. Nowym dyrektorem placówki został dotychczasowy zastępca Bogusław Borecki, a funkcję wicedyrektora objęła Maria Król. 18 stycznia 1969 roku otwarto ,,szkolne muzeum” - salę historyczną z pamiątkami dotyczącymi powiatu wałeckiego. Na uroczystości przybyli m.in.: sekretarz propagandowy KP PZPR - Stefanowski, inspektor szkolny - Jan Król oraz działacze PPR Helena Fiutak, Władysław Woźniak, Witold Stankiewicz i Edward Wiliński. Po przecięciu wstęgi zaproszeni goście obejrzeli zebrane eksponaty. W części artystycznej wystąpił chór szkolny, kółko muzyczne oraz recytatorskie. Jesienią 1969 roku rozpoczęto przygotowania placu pod budowę nowego boiska, z założeniem, iż będzie to boisko do piłki ręcznej. Ze względu na kamienisty teren, oczyszczenie placu z cegieł i kamieni było uciążliwe, dlatego też prace posuwały się wolno. Uczniowie w ramach zajęć praktyczno-technicznych i wychowania fizycznego wykonywali następujące prace: ułożenie krawężników na boisku piłki ręcznej, bieżni, rozbiegu do skoku wzwyż – 300 m. Przekazanie boiska nastąpiło w czerwcu 1972 roku. W 1973 roku w szkole powstała spółdzielnia uczniowska ,,Jeden grosik”. W sklepiku podczas przerw można było nabyć najbardziej potrzebne artykuły szkolne oraz słodycze i napoje. W dniu 19 października 1974 roku odbyły się w szkole wybory do Rady Samorządu Uczniowskiego. Zapis ordynacji wyborczej zachował się do dziś. Zawiera on: zasady ogólne wyborów, skład Komisji Wyborczej, zasady zgłaszania kandydatów, zasady głosowania oraz ustalenia dotyczące wyników wyborów. Ogłoszono także dni apelowe dla poszczególnych grup wiekowych. W roku 1974 nauczyciele postanowili adaptować pomieszczenie na harcówkę. Wykorzystano do tego celu korytarz piwniczny. Dużym zaangażowaniem przy remoncie wykazali się nauczyciele, uczniowie oraz rodzice. Uroczyste otwarcie harcówki nastąpiło w styczniu 1975 roku.
  W związku ze zwiększającą się liczbą uczniów, zabudowane zostały wnęki korytarza dolnego, a potem górnego, co dało dodatkowe dwie klasy lekcyjne. W tym także okresie powstały klasopracownie przedmiotowe, dobrze wyposażone w nowoczesny sprzęt audiowizualny, pomoce naukowe i meble dostosowane do potrzeb. Uczniowie zdobywali wysokie lokaty w olimpiadach: matematycznych i fizycznych czy języka polskiego. Wiele sukcesów odnosili także sportowcy w zawodach regionalnych i wojewódzkich: w turniejach piłki siatkowej, biegach przełajowych i koszykówce. Nauczyciele wychowania fizycznego organizowali w tym czasie ,,Dni Sportu”. Wysokie wyniki osiągały zespoły: muzyczny i chór, które w Przeglądach Zespołów Artystycznych plasowały się w czołówce.
  Ważnym wydarzeniem było utworzenie w szkole, z inicjatywy dyrektora Bogusława Boreckiego i nauczyciela historii Wojciecha Ciesielskiego, Izby Pamięci Narodowej. Uroczystość otwarcia odbyła się 15 stycznia 1977 roku w X rocznicę nadania szkole imienia Bojowników PPR. W gablotach umieszczono eksponaty - głównie związane z II wojną światową, ze szczególnym uwzględnieniem okresu walk o Przełamanie Wału Pomorskiego. Pan Wojciech Ciesielski odwiedzał rodziny kombatantów i pozyskiwał cenne pamiątki z tego okresu. Uczniowie klas starszych wykonali staranne modele sprzętu zmechanizowanego, używanego w czasie II wojny światowej (samoloty, okręty, działa samobieżne). Zaprezentowano również zabytkowe przedmioty codziennego użytku np. żelazka, stare tarki, moździerze itp. Salę ozdobiono kolorowymi planszami ukazującymi walki Polaków na frontach II wojny światowej.
  W roku 1978 nastąpiło wręczenie sztandaru dla Szczepu ZHP im. Bojowników PPR, który został ufundowany przez Samorząd Uczniowski, Komitet Rodzicielski oraz wałeckie zakłady pracy. Komendantem Szczepu był podharcmistrz Władysław Martuszewski. Uroczystość miała miejsce w Wałeckim Domu Kultury. Nad przygotowaniem programu słowno-muzycznego, w wykonaniu zuchów i harcerzy, czuwała podharcmistrz, Henryka Zowska, nauczycielka i druhna w klasach I-III oraz Komendant Hufca, harcmistrz Wiesław Zielonka. W tym czasie w szkole działało kilkanaście drużyn zuchowych i harcerskich. Odbywały się Festiwale Śpiewających Szóstek i Zastępów, Turnieje Mistrza Gier i Zabaw, rajdy, kiermasze, konkursy kulinarne. Organizowano kolonie zuchowe oraz obozy harcerskie. Poniedziałek był dniem mundurowym w szkole. Nauczyciele klas I-III rozpoczęli sprawować opiekę nad śródrocznymi praktykami słuchaczek Studium Nauczycielskiego w Wałczu. W czerwcu 1979 roku szkoła zajęła III Miejsce w Wojewódzkim Konkursie na klasopracownię klas pierwszych, natomiast w 1981 roku otrzymała Medal za Wybitne Zasługi w Rozwoju Oświaty Województwa Pilskiego.
  Uczniowie szkoły brali udział w wielu zawodach sportowych odnosząc sukcesy na szczeblu wojewódzkim, m.in. w 1980 roku drużyna chłopców zajęła I miejsce w Mistrzostwach Województwa w piłce koszykowej i III miejsce w Mistrzostwach Województwa w piłce siatkowej. W 1982 roku chłopcy zdobyli złoty medal w Mistrzostwach Województwa w piłce siatkowej. Indywidualnie w Mistrzostwach Województwa, Robert Kiesz wywalczył złoty medal w rzucie oszczepem, a III miejsce zajęła sztafeta chłopców 4x100m w składzie Waldemar Woźniak, Andrzej Baranowski, Dariusz Śliwiński, Robert Kiesz. Drużyna chłopców, w 1983 roku zajęła I miejsce w Mistrzostwach Województwa w piłce siatkowej. Współtwórcą sukcesów był nauczyciel w-f Jerzy Goszczyński.
  Na początku lat 80-tych w szkole zwiększono liczbę oddziałów. W związku z tym na stanowisko drugiego wicedyrektora powołano Mariannę Rogożę. Zmiany kadrowe nastąpiły także w sierpniu 1982 roku, kiedy to na emeryturę odeszła Maria Król. Funkcję zastępcy dyrektora szkoły objęła wówczas Krystyna Zmorzyńska. W styczniu 1983 roku na emeryturę odszedł Bogusław Borecki.


Zebrał i opracował: dr Przemysław Bartosik

Dodano: 26-10-2016

Historia obozu jenieckiego w Kłominie (1940-1945)

I. Powstanie obozu

  We wrześniu 1939 r. zorganizowano na terenie ziemi wałeckiej obóz jeniecki w Bornem Sulinowie-Kłominie (Gross Born-Westfalenhof). Był to obóz przejściowy w znajdujących się barakach koszarowych na terenie Kłomina (Westfalenhof), znajdującego się w obrębie wojskowego placu ćwiczebnego. Organizatorem obozu było niemieckie dowództwo wojskowe (Wehrmacht). Obóz był jedynym obozem jenieckim, w którym znajdowali się cywile. Początkowo zlokalizowano ich w Stalagu w Dobiegniewie (Woldenberg) i Czarnem (Hammerstein), stamtąd sprowadzono ich do Bornego Sulinowa-Kłomina. We wrześniu 1939 r. istniał tu obóz przejściowy (Dulag), w którym oprócz polskich oficerów i szeregowych znaczną grupę stanowili jeńcy cywilni (Zivil-gefangene). Obóz liczył w tym czasie 5 oficerów, 263 szeregowych i 2330 jeńców cywilnych. W dniu 9 listopada 1939 r. Dulag przekształcono w obóz dla jeńców szeregowych (Stalag), który istniał do l czerwca 1940 r. Jego miejsce zajął Oflag II D Gross Born, który utworzono 1 czerwca 1940 r. na terenie wschodniej części wzgórza zwanego Psią Górką w pobliżu miejscowości Westfalenhof, na południowym krańcu poligonu wojskowego. W obozie przebywali jeńcy francuscy i polscy. W lutym 1941 r. przebywało w obozie 3731 Francuzów (3166 oficerów, 565 ordynansów), w kwietniu 1942 r. - 2826. Wśród obozów na Pomorzu Zachodnim Oflag II D znany był z ucieczek jeńców. Pierwszą podjął 15 sierpnia 1940 r. porucznik Rosere, schwytany następnie w Halle. W połowie 1942 r. z obozu wywieziono Francuzów, na ich miejsce osadzono Polaków, których l czerwca 1942 r. było 2818 (2544 oficerów, 274 ordynansów). Liczba jeńców polskich znacznie zwiększyła się w latach 1944-45: 1944 r. - 5046, l I 1945 r. - 5391 osób.

II. Życie kulturalne w obozie

1. Pisma obozowe

  Na terenie Oflagu II D Gross Born ukazywały się następujące pisma: „Za drutami” (dwutygodnik wydawany w latach 1940-1942. Redaktor naczelny - Marek Sadzewicz); „Żarna” (miesięcznik polityczny o profilu społeczno-radykalnym. Redagowali: Zygmunt Garstecki, Władysław Biegański, Czesław Skinder, Stanisław Zagórski i Kazimierz Piotrowski. Ukazało się kilkanaście numerów tego pisma w latach 1942-1944); „Bursztyny” (miesięcznik wydawany w latach 1942-1943. Pismo powielane, poświęcone problematyce pomorskiej i morskiej. Redagowali: Feliks Przyłubski, J. W. Walczak i Stanisław Jezierski); „Znaki” (tygodnik o charakterze dyskusyjnym, wydawany w latach 1943-1944. Pismo było zdobione techniką linorytową, wydawali: ppłk Stefan Mossor, Eugeniusz Wierzbicki, Mieczysław Ziemski, Andrzej Niklewicz i Juliusz Pollack); „Przegląd Teatralny” (miesięcznik ukazujący się w latach 1943-1944. Pismo redagował Zygmunt Weiss); „Przegląd Obozowy” (tygodnik wydawany w latach 1942-1944. Redagował Zygmunt Weiss. Pismo ukazywało się nieregularnie. Z wydawcą współpracował grafik Zygmunt Dewoyno-Sylwestrowicz); „Przegląd Sportowy” (tygodnik ukazujący się w latach 1940-1945. Pismo wydawał Zygmunt Weiss); „Komunikat” (dziennik wydawany w latach 1941-1943. Pismo redagowane na podstawie oficjalnych publikacji niemieckich dotyczących wydarzeń politycznych i wojskowych); „Biuletyn Informacyjny” (dziennik powielany, poświęcony wiadomościom politycznym i wojskowym. Ukazywał się w latach 1941-1943); „Zadrucie” (tygodnik polityczno-wojskowy wydawany w latach 1943-1944. Redagowali: Adam Rapacki, Janusz Jeżewski, Władysław Bagiński, Henryk Wechsler i Józef Skinder).

2. Powstanie i rozwój pisma „Za drutami”

  W obozie prowadzona była działalność kulturalno-oświatowa. Jedną z form tej działalności była praca dziennikarska, prowadzona przez grupę zawodowych dziennikarzy warszawskich, którzy znajdowali się w obozie jenieckim. W obozie wydawano liczne nielegalne pisma, które przepisywano ręcznie, ukazywał się również dwutygodnik pt. „Za drutami”. Było to pismo legalne, cenzurowane przez władze niemieckie. Myśl wydawania pisma na powielaczu, którego nakład wynosił ok. 100 egzemplarzy, zrodziła się w lipcu 1940 r. Obóz znajdował się wówczas w Choszcznie, skąd niebawem został przeniesiony do Kłomina. Inicjatywa znalazła poparcie polskiego dowództwa, m.in. gen. Olbrychta i płk. Władysława Rozwadowskiego. Jej celem było udzielenie pomocy rozwijającemu się życiu kulturalnemu oraz przeciwdziałanie atmosferze przygnębienia, apatii i niepewności ogarniającej jeńców. Niemcy wyrazili zgodę na wydawanie dwutygodnika. Ukonstytuowała się redakcja w składzie: Marek Sadzewicz (redaktor naczelny), ppor. Konstanty Turowski, ppor. Stanisław Gostkowski, por. Jan Kępiński, ppor. Juliusz Pollack, ppor. Feliks Pokrzywa, ppor. Jan Bóbr, ppor. Józef Iżycki (sekretarz redakcji), ppor. Zygmunt Weiss (dział sportowy), ppor. Mieczysław Nestorowicz (układ graficzny), ppor. Eugeniusz Wierzbicki, ppor. Mieczysław Malski, por. Stanisław Niczewski (rysunki i winiety) oraz Czesław Andrysiak (karykatury).
  W piśmie „Za drutami” prowadzono ciekawy dział dokumentacji poświęcony kampanii wrześniowej. Zabierali głos uczestnicy walk, m.in. major Henryk Sucharski, który opracował pierwszą relację z obrony Westerplatte. Znajdujemy tam wspomnienia uczestników walk o Hel, Warszawę oraz relacje samodzielnej grupy operacyjnej „Polesie”. Pismo publikowało fragmenty prozy artystycznej, poezje, recenzje z przedstawień teatru jenieckiego, rozprawki, reportaże oraz prowadziło szeroki dział informacji z życia obozu. W każdym niemal numerze umieszczano liczne karykatury i rysunki. W ciągu trzyletniej działalności pismo stało się prawdziwym zwierciadłem życia obozowego, spełniając, obok informacyjnej, przede wszystkim funkcję inspiratora życia kulturalnego, teatralnego, oświatowego i naukowego. Przyczyniało się do angażowania w tej pracy coraz większej ilości osób, które znajdowały swoje miejsce w jenieckiej społeczności. Przygotowane do druku materiały często wstrzymywane były przez cenzurę, która jednak, jak pisał M. Sadzewicz „była przez dłuższy czas mało spostrzegawcza i inteligentna. Niejedno udawało się przemycić. Później nie przybyło jej inteligencji, za to przybyło złośliwości”. Od roku 1941 gadzinówki niemieckie wydawane w języku polskim („Goniec Krakowski”, „Gazeta Ilustrowana”) – pisma przeznaczone dla polskich jeńców wojennych w Niemczech, zaczęły przedrukowywać niektóre artykuły, zaopatrując je w tendencyjne komentarze. Wynikało z nich, że w obozie życie jeńców było sielanką. Z tego m.in. powodu zaprzestano wydawania pisma.

3. Wybór tekstów zamieszczonych w piśmie „Za drutami”

a) tematyka wewnątrzobozowa, komunikaty, ogłoszenia

 Nowy Zarząd Chóru. Na walnym zebraniu chóru w dn. 27 VI wybrano nowy Zarząd w składzie kpt. St. Piesowicz – prezes, oraz kpt. Usarz, ppor. Kandziołek, Werdenowski, Szelązek. Dyrygentem został ppor. Skocz. Na zebraniu uchwalono odpowiednie wnioski w związku z losem pomnika Chopina w Warszawie.
„Za drutami” nr 1 z dn. 1 sierpnia 1940 r.

Kolędnicy w obozie. Miłą niespodziankę przygotowali nam na Boże Narodzenie szeregowi. Zorganizowali szopkę, z którą obchodzić będą na święta izby oficerskie.
Koło Podhalan. Celem pielęgnowania tradycji zawiązało się Koło Podhalan. Koło liczy ponad 80 członków. Przewodniczącym jest mjr Wójcik. W wigilię św. Mikołaja Koło zorganizowało wieczornicę.
„Za drutami” nr 10, 1940 r.

Sklep komisowy. Z inicjatywy ppor. Trafisza otwarty został na strychu w II bloku sklep komisowy z 4-ma działami: odzieżowym, żywnościowym, książkowym, sztuki i przemysłu artystycznego. Kierownik i personel pracują bezinteresownie. Wnętrze sklepu zaprojektował i urządził zespół dekorantów i grafików pod kierownictwem por. J. Kępińskiego.
„Za drutami” nr 1 z dn. 15 stycznia 1941 r.

Koncert pod gołym niebem. W dn. 5 i 21 VI br. odbyły się między garażami koncerty muzyki lekkiej przy pięknej słonecznej pogodzie. W koncertach brały udział orkiestra Teatru Symbolów pod kierownictwem Szulca i mały chór obozowy pod kierownictwem Skocza.
„Za drutami”, nr 10/1941 r.

Dar SS. Niepokalanek. Z okazji Święta Matki Boskiej 8 XII SS. Niepokalanki nadesłały dla ułanów 14 p. uł. Jazłowieckich i dla członków chóru obozowego różańce własnego wyrobu oraz medaliki.
„Za drutami” nr 13/14 z dn. 24 grudnia 1941 r.

b) humor i satyra

 W sali o wymiarach 5x5x10 m na środku jednej z kwadratowych ścian w odległości 1 m od podłogi siedzi mucha. Na środku przeciwległej ściany w odległości 4 m od podłogi znajduje się pająk. Wymierzyć drogę mniejszą od 15 m, którą winien przejść pająk by złapać muchę. Termin nadsyłania rozwiązań do dn. 1 IX 1940 r.
„Za drutami” z dn. 15 VIII 1940 r.

4. Teatr Symbolów

   Teatr Symbolów powstał w Choszcznie pod koniec 1939 roku. Przeprowadzka z Choszczna do Kłomina miała miejsce w dniach 14 i 16 maja 1942 r. Inauguracja pracy TS w Kłominie odbyła się 30 czerwca 1942 r. Na pierwszy plan poszły trzy sztuki: A. Fredry Nikt mnie nie zna, G. B. Shawa Mąż przeznaczenia oraz fragmenty Romantycznych A. Rostanda w reżyserii W. Korzeniowskiego, S. Wolickiego i J. Buchwalda. Teatr Symbolów obok działalności artystycznej spełniał ważną funkcję konsolidacji środowiska jenieckiego. Zdarzające się spory, polemiki miały najczęściej charakter dyskusji zawodowych, warsztatowych świadcząc o różnorodności koncepcji i inicjatywie zespołu.
  Jedną z popularnych postaci w obozie był Leon Kruczkowski, który zajmował się kierownictwem literackim teatru oraz reżyserował wiele przedstawień. Dzięki pracy scenicznej i zdobytemu w teatrze obozowym doświadczeniu, Kruczkowski, znany przedtem jako prozaik, po wojnie poświęcił się dramaturgii, odnosząc w tej dziedzinie sukcesy w Europie. Jego sztuki „Niemcy” oraz „Pierwszy dzień wolności” związane są z przeżyciami na Ziemi Wałeckiej. Koncepcja „Niemców” powstała jeszcze w czasie pobytu w obozie, czego dowodem jest m.in. nadanie niektórym postaciom niemieckim nazwisk i imion autentycznych strażników obozowych. Akcja „Pierwszego dnia wolności” związana jest z przeżyciami polskich oficerów wyzwolonych z obozu i przebywających chwilowo w Jastrowiu. W numerze 5/6 „Za drutami” z dnia 15 października 1940 r. ukazała się karykatura Leona Kruczkowskiego, który w piśmie tym publikował fragmenty prozy oraz okolicznościowe utwory poetyckie. Stałymi współpracownikami pisma byli m.in. Leon Kruczkowski, Józef Słowiński, Adam Rapacki oraz Feliks Przyłubski. Wielu z nich pracowało po wojnie w dziennikarstwie, teatrze, zajmowało się plastyką, architekturą oraz pracą literacką.
  Po 29 sierpnia 1944 r. TS został przemianowany na Teatr Obozowy. W przygotowaniu były następujące przedstawienia: komedia francuska Andre Mirabeau pt. Le chmin des ecoliers oraz dramaty G. B. Shawa Inkiwizycja i Święta Joanna. Były to ostatnie przedstawienia. Obóz znalazł się pod silną obserwacją Gestapo, które natrafiło na istnienie szeroko rozgałęzionej siatki ruchu oporu w obozie i poza nim. Wpadkę siatki Armii Krajowej w Kłominie relacjonuje w swoim opracowaniu pt. „Borne - historia wyryta w lesie” Robert Cygan: „W sierpniu, Niemcy rozpracowali siatkę „Odry”. W sumie aresztowano kilkaset osób. Wśród nich znaleźli się oficerowie Oflagu II D. Zanim do tego doszło, w obozie kłomińskim, jak i w Dobiegniewie (Woldenberg - Oflag II C), polscy oficerowie zorganizowali olimpiadę. 7 września, zatrzymano pułkownika Dzierżykraj-Morawskiego. Pułkownik został wezwany do komendy niemieckiej, do której poszedł z kpt. Bauerem, oficerem Abwehry – „Po chwili jednak kpt. Bauer powrócił i zabrał z baraku rzeczy pułkownika...”. Komendantem obozu był gen. mjr Stengel. Generał Kmicic-Skrzyński - najstarszy oficer obozu - wystąpił do Stengela z protestem w kwestii aresztowania pułkownika Morawskiego i pozostałych „podkreślając, że aresztowania nie dokonały władze wojskowe, lecz gestapo...”. W odpowiedzi usłyszał, że aresztowano ich na polecenie OKW. (...) Na apelu, 15 września, pojawili się oficerowie Abwehry: mjr Gertz i kpt. Bauer oraz Heim w kajdankach – „Gertz zdjął kajdanki i prawdopodobnie nakazał wskazać współpracowników, gdyż przechodzili razem wzdłuż szeregów - nie wskazał nikogo”. Z szeregów wywołano por. Żywirskiego, por. Kreutzingera i plut. Paprzyckiego, których wyprowadzono za bramę. (...) Wśród aresztowanych znalazł się Stanisław Paprzycki. Wraz z ppor. Maksymilianem Kreutzingerem i por. Stefanem Żywirskim, został odwieziony do gestapo w Pile (...)”.

Teatr Symbolów. „Obrona Ksantypy” L. H. Morstina w reż. Jana Zamoyskiego. Na zdjęciu: koniec aktu II. Adam Bukowski w roli Ksantypy. Oflag II D Gross Born 1944 r.

5. Twórczość literacka

  Twórczością literacką w Kłominie zajmował się płk Witold Morawski, który pełnił do sierpnia 1944 r. funkcję starszego obozu. Pracował on nad przekładem na język polski Eugeniusza Oniegina A. Puszkina. Przetłumaczone fragmenty poematu reprezentowały wysoki poziom i według opinii fachowców nie miały wówczas równych sobie wśród znanych przekładów na język polski. Tekst ten zaginął, kiedy płk. Witold Morawski został aresztowany za zorganizowanie ruchu oporu i stracony w Mauthaussen. Z okazji zorganizowanej przez jeńców wystawy, dotyczącej pisanych listów przez dzieci do ojców w obozie pt. „Młody las”, trwającej od 28 do 31 maja 1944 r., Leon Kruczkowski napisał wiersz pt. „Do syna”:

Do syna

Może w tej chwili z cienkiej, szkolnej książki
Uczysz się o zaimkach
Albo rysujesz kształt kolumny jońskiej
Lub może czytasz Kiplinga?
Czyś teraz w domu, zamknięty ścian ciszą
Czy może jedziesz tramwajem?
Jak duży jesteś? Jakie Twoje sny są?
Nie wiem. I serce się kraje.
Wyrosłeś. Inny niż Cię oko znało
Czy pojąć Cię potrafię?
Z uśmiechem smutnym i trochę nieśmiało
Oglądam twe fotografie.
Światełko moje w horyzontach skryte
Przed myślą nieporadną!
W listach, w linijkach Twych dziecinnych liter
Próbuję Cię odgadnąć.
Marzę. Za oknem wczesna noc bezgwiezdna.
Cóż przyjdzie po niej?
Skrzywdzoną młodość Twoją, której nie znam,
Pozdrawiam uściskiem dłoni.

6. Życie sportowe

  Kultura fizyczna w obozie rozwijała się od pierwszych miesięcy niewoli i stanowiła ważny element działalności w zakresie rekreacji fizycznej. Oparta była o związki i kluby nawiązujące do tradycji przedwojennych. W Kłominie działał klub sportowy Legia, Wisła, Warta i Pogoń. W większości obozów w 1944 r. zorganizowano „igrzyska olimpijskie”. W Kłominie z inicjatywą „igrzysk” wystąpił redaktor Z. Weiss. W dniach 30 VII-16 VIII 1944 r. odbyła się „olimpiada obozowa”. Zasługą Z. Weissa było wydawanie w Kłominie „Przeglądu Sportowego”. Pismo odegrało ważną rolę w inspiracji życia sportowego.

III. Ewakuacja obozu

  Ewakuacja obozu rozpoczęła się w wyniku zmieniającej się sytuacji na froncie wschodnim. W dniu 21 stycznia 1945 r. podchorążym z Gross Born odczytano rozkaz komendanta szkoły: „My stoimy na Pommernstellung (Wał Pomorski), ostatniej przygotowanej linii obronnej Rzeszy na wschodzie. Tutaj wróg powinien i będzie rozbity”. W dniu następnym podchorążych wcielono do elitarnych dywizji „Märkisch Friedland” i „Bärwalde”, zaczęli oni obsadzać pozycje Wału Pomorskiego. Niedaleko Bornego Sulinowa Niemcy wybudowali spory odcinek umocnień. Były one oparte o rzekę Piławę, Zalewy Nadarzyckie, ciągnąc się na południe do Zdbic. 3 lutego 1945 r. 1 Armia Wojska Polskiego otrzymała od radzieckiego dowództwa rozkaz zdobycia Nadarzyc, Szwecji, Sypniewa i Kłomina. 1 lutego 1945 r. w obozie było słychać przez cały dzień kanonadę zbliżającego się frontu. 2 lutego ogłoszono instrukcje dla Volkssturmu.
  Wydarzenia w oflagu pomiędzy 3 i 5 lutego przekazywane są w dwóch wersjach. Pierwsza z nich głosi: „3 lutego odgłosy frontu wzmogły się. Około południa na przebiegającym blisko obozu torze kolejowym, pojawił się pociąg złożony z kilku wagonów. Radziecka artyleria, której pozycje były gdzieś w pobliżu, otworzyła do niego ogień. Dwa pociski rozerwały się na terenie obozu, nie wyrządzając jednak większych szkód. Komendant obozu, ppłk Mossor wysłał patrol w celu nawiązania łączności z oddziałami radzieckimi. 4 lutego nad ranem do oflagu wrócił wysłany patrol i zameldował, że nawiązał kontakt z oddziałem zwiadowczym 18 Pułku Piechoty 1 Armii Wojska Polskiego, posuwającego się z Jastrowia w stronę Sypniewa. 5 lutego o 7 rano do obozu wmaszerowała polska kompania. Przed wieczorem tego dnia oddział niemiecki (prawdopodobnie z zajętego Sypniewa), ostrzelał obóz, zabijając 3 polskich oficerów i 7 Jugosłowian. Wielu zostało rannych”. Wg drugiej wersji „3 lutego jeńcy wywiesili flagę Czerwonego Krzyża. Najstarszy stopniem był płk Mossor. Pod jego dowództwem jeńcy zorganizowali samoobronę. 4 lutego wymiana ognia artyleryjskiego między niemieckim pociągiem pancernym i naciągającymi wojskami radzieckimi, która odbywała się nad terenem obozu, spowodowała wśród jeńców straty w zabitych i rannych. Szczególnie ucierpiała grupa jeńców jugosłowiańskich, która w marszu ewakuacyjnym czasowo zatrzymała się w obrębie obozu. Ten pociąg pancerny to Panzerzug 21. W tym samym czasie, 6 DP napotkała silne ubezpieczenie niemieckie przed Kłominem i Sypniewem. O godzinie 14:00, 18 pułk piechoty 6 DP zaatakował Kłomino (wsi bronił jeden batalion). Po 2 godzinach walk, Kłomino zostało zdobyte, a Oflag II D Gross Born - wyzwolony. Tego samego dnia nastąpił wymarsz z obozu. Część oficerów wstąpiła od razu do 1 Armii Wojska Polskiego i brała udział w dalszych walkach z Niemcami. Pozostali zostali ewakuowani do Jastrowia i odesłani do kraju”.
  O swoim pobycie w Oflagu II D Gross Born oraz o jego ewakuacji wspominał Henryk Rostkowski - oficer powstania warszawskiego: „(...) Zaraz po świętach Bożego Narodzenia, jeszcze przed Nowym Rokiem, obóz jeńców w Bergen-Belsen został zlikwidowany. Niemcy doszli widocznie do wniosku, że niedobrze mieć świadków tego, czym jest naprawdę KZ Vernichtungslager Belsen - katownia więźniów wszystkich narodowości, w tym również kobiet i dzieci. Przewieziono nas pociągiem towarowym do oflagu w Gross Born, dużego oficerskiego obozu jenieckiego, gdzie znajdowało się już wiele tysięcy jeńców różnych narodowości. Przebywający tam od 1939 roku oficerowie polscy, a także niektórzy innych narodowości, serdecznie zajęli się nowo przybyłymi. Ofiarowali nam battle-dresy, bieliznę, koce i inne wyposażenie. W tych nowych mundurach i w dużej, zgranej organizacji obozowej, posiadającej własny samorząd, poczuliśmy się lepiej. Jednak nie na długo... W oflagu Gross Born znajdowali się oficerowie polscy, brytyjscy, francuscy i włoscy. Najlepiej traktowani byli Brytyjczycy. Oni mieli największe „chody” w niemieckiej komendzie obozu, wśród wartowników, a mówiło się, że nawet w Abwehrze. Nie brakowało im bowiem nigdy kawy, papierosów, bielizny i wszelkiego żołnierskiego dobra, na które łasy był nie tylko szeregowy wachman, ale również jego zwierzchnicy i niemiecki komendant obozu. (...) W polskiej części oflagu całymi wieczorami mówiło się o bardzo już bliskim końcu wojny i naszej jenieckiej doli. Czuliśmy wszyscy, że tam, za drutami, świat zmienia się w niezwykle szybkim tempie. Kolportowane po obozie wiadomości z nasłuchu radiowego, a nawet i niemiecka prasa, podawały nowiny coraz bardziej radosne dla jeńców, jednocześnie też coraz niżej opuszczone głowy nosili wachmani. (...) Od wschodu zbliżał się front. Już większa część kraju była wolna od wroga. W oflagu Gross Born nastroje zmieniały się w szerokiej skali. (...) W połowie stycznia 1945 roku na placu apelowym oflagu w Gross Born niemiecka komenda obozu ogłosiła nieoczekiwany rozkaz: Jeńcy mają się zapakować i przygotować do wymarszu. Punktu docelowego nie podano. Surowo natomiast zakazano niszczenia pozostawionego sprzętu i wyposażenia baraków. (...) Całą noc trwał w barakach gorączkowy ruch i praca. Rano kolumny jenieckie stanęły gotowe do marszu. Prawie każdy z nas miał jakiś tobołek załadowany na małe saneczki, które masowo produkowano w nocy z prycz, stołków i stołów - wbrew zakazowi niszczenia sprzętu obozowego. (...) Wychodzących z obozu dzielono na kilkusetosobowe grupy marszowe. Znalazłem się w grupie około tysiąca oficerów, której komendantem mianowany został oficer Wehrmachtu Wedel. Wokół kolumny szli wachmani. Część z nich w charakterze kwatermistrzów wyprzedzała kolumnę, przygotowując dla jeńców noclegi i wyżywienie w zaplanowanych z góry miejscach postoju. Na noclegi zajmowano w większości wypadków większe stodoły lub - co zdarzało się rzadziej - murowane obiekty dawnych fabryk, uszkodzone budynki szkolne itp. (...) Na kolejnym, tym razem nocnym postoju rozeszła się wiadomość, że celem naszej „wyprawy” jest obóz w Sandbostel, koło Lubeki i że żaden pociąg dla jeńców podstawiony nie będzie (…)”.

IV. Podsumowanie

  Po obozie jenieckim w Kłominie nie ma dzisiaj śladu. Archeolodzy pod kierunkiem profesora Andrzeja Koli z katedry archeologii Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu podjęli prace poszukiwawcze w lasach koło Kłomina, gdzie znajdował się obóz jeniecki „Gross Born-Westfalenhof”. Głównym celem badań było ustalenie wielkości mogił zbiorowych przy Oflagu II D. Zespół prof. A. Koli ustalił, iż na terenie leśnego cmentarza znajduje się ponad 40 mogił zbiorowych i kilkanaście mniejszych grobów. Spoczywa w nich około 2,5 tysiąca oficerów narodowości polskiej, rosyjskiej i francuskiej. Szacuje się, że w podkłomińskich lasach spoczywają zwłoki około 30 tysięcy jeńców.

Zebrał i opracował: dr Przemysław Bartosik

Bibliografia:

1. Bartosik P., Za drutami, „Pojezierze Wałeckie” nr 3 (510) 18 stycznia 2007.
2. Gasztold T., Teatr Symbolów w oflagu II D. „Rocznik Koszaliński”. Koszalin 1972.
3. Gasztold T., Życie kulturalne w obozach polskich jeńców wojennych na Pomorzu Zachodnim w latach 1939-1945. Koszalin 1977.
4. Gasztold T., „Za drutami”. Pismo polskich jeńców wojennych 1940-1942. Koszalin 1980.
5. Rostkowski J., Znikające miasta. Borne Sulinowo (Gross Born). Kłomino (Westfalenhof). Warszawa 2004.

Dodano: 24-10-2016

Kalendarium najważniejszych wydarzeń historycznych parafii p.w. św. Mikołaja w Wałczu (1945-2005)

  Kalendarium opracowano na podstawie zachowanych kronik parafialnych. Pierwsza dotyczy lat 1947-1975, druga („Złota Księga”) opisuje lata 1976-1984, trzecia lata 1985-1989, czwarta lata 1990-2002, piąta natomiast wydarzenia od 2003 roku.
  Najważniejsze fakty z dziejów parafii ukazano w sposób chronologiczny. Zacytowane w artykule liczne fragmenty oddają klimat i atmosferę życia kościoła oraz ludzi, którzy tworzyli w minionym 60-leciu jego historię.

1944/1945 – W 1944 roku Niemcy zdjęli z wieży kościoła trzy dzwony. W czasie działań wojennych w lutym 1945 r. sam budynek nie wyszedł bez szwanku. Ściany zewnętrzne i wieża nosiły ślady uszkodzeń po pociskach artyleryjskich, zostały zniszczone wszystkie witraże, dwa ołtarze główny i Matki Boskiej. Dzięki wysiłkom proboszcza Waleriana Głowacza, który przybył do Wałcza 17 maja 1945 r. wraz z przesiedleńcami z Korca i pomocy parafian usunięto wszystkie uszkodzenia wojenne, odremontowano organy, zlikwidowano ubytki w pokryciu dachu i wieży.

1947 – 1 kwietnia probostwo objął ks. Stefan Janiak. W br. odbyła się uroczystość poświęcenia sztandaru Żywego Różańca, który liczył wówczas 90 członków. 15 sierpnia odbyła się pielgrzymka parafialna do Skrzatusza, poprowadzona przez ks. Janiaka, w której wzięło udział 2500 osób.

1948 – rozpoczęto zbiórkę na odbudowę ołtarza, który został uroczyście poświęcony 10 października. Remont ołtarza przeprowadziła spółdzielnia „Leśnik” z Wałcza. 20 września odbyła się pielgrzymka do Częstochowy, w której wzięło udział 265 osób. W br. do parafii przybył wikariusz ks. Antoni Kulibaba z Piły.

1949 – 18 listopada parafię wizytował ks. Bernard Zawada.

1950 – 2 lutego odbył się koncert kolęd w wykonaniu chóru kościelnego. W dniach 29 kwietnia do 6 maja trwały rekolekcje parafialne, które poprowadzili redemptoryści z Torunia. 1 lipca rozpoczęto prace konserwacyjne dachu kościoła. 15 sierpnia utworzono chór kościelny.

1951 – poświęcono figurę Najświętszego Serca Jezusowego. W grudniu br. przeprowadzono remont generalny kościoła, m.in. oszklono okna, odmalowano prezbiterium, zburzono ołtarz boczny i przebito portal do Najświętszej Marii Panny Niepokalanego Poczęcia oraz odnowiono boczny ołtarz św. Józefa.

1952 – 6 marca odbyła się konferencja dekanalna, a 11 marca rozpoczęto budowę nowego bocznego ołtarza Matki Bożej Różańcowej.

1953 – 8 marca władze miasta przydzieliły parafii parcele na nowy cmentarz, które odgrodzono siatką drucianą od strony wodociągów. W br. w dzień Trójcy Świętej odbyła się komunia święta, do której przystąpiło 144 osób. 30 sierpnia nastąpiło pożegnanie proboszcza parafii ks. S. Janiaka, który został przeniesiony do Zielonej Góry. Do parafii przybył jako rezydent Jozafat Romanek. W grudniu probostwo objął ks. Maciej Szałagan – referent kurii gorzowskiej.

1954 – 17 czerwca w uroczystość Bożego Ciała poświęcono 5 sztandarów procesyjnych. Odnowiono sztandar „Dzieciątka Jezus”. 25 lipca br. na polecenie władz parafię opuścił ks. Jozafat Romanek. Tymczasowym wikarym został ks. Eugeniusz Jamroży. W dniach 5-8 września br. podczas rekolekcji redemptoryści z Krakowa dokonali, jak czytamy w kronice – „instalacji” obrazu Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Kazania głosił O. Stanisław Szczurek.

1955 – nowy rok rozpoczęto odczytaniem „Orędzia Ordynariusza Diecezji Gorzowskiej do kapłanów i wiernych”. Nadchodzący rok ogłoszono „rokiem eucharystycznym”. 14 stycznia na miejsce ks. Jamrożego do parafii przybył ks. Tadeusz Piotrowski. 20 lutego rozpoczął się w kościele cykl konferencji nt. „Małżeństwa katolickiego dla młodzieży od 17 lat”. W kronice parafialnej pod datą 13 marca zanotowano: „Szerzy się plaga ulotek z modlitwami i pogróżkami za nieprzepisanie tych modlitw 25 razy. Pouczono wiernych by palili te kartki i nie bali się pogróżek”. 3 lipca rozpoczął pracę w parafii ks. Stanisław Gołębiewski jako tymczasowy wikariusz. 14 września przybył na stałe wikariusz ks. Jan Lis. 4 października zakupiono nowe meble do salonu i kancelarii parafialnej. 6 grudnia w święto Patrona uruchomiono drugi dzwon, zawieszony na wieży w okresie wakacyjnym. W pracy „instalacyjnej” wyróżnili się Bronisław Lipnicki, Kwiatkowski – ślusarz, Duszewski – stolarz, Edward Kulikowski – zegarmistrz. 24 grudnia przed pasterką poświęcono nowe „pancerne” tabernakulum oraz tron eucharystyczny.

1956 – 8 stycznia obchodzono w kościele Święto Najświętszej Rodziny. Odbyły się wykłady dla rodziców o „Katolickim wychowaniu w rodzinie”. 4 lipca rozpoczęto prace przy pokryciu dachu nad kościołem. Pomalowano tarcze zegarowe oraz wymurowano dwa narożniki na wieży. Prace blacharskie i stolarskie wykonała firma „Zjednoczenie” z Chojnic. 5 listopada do parafii Głubczyn (powiat złotowski) odszedł ks. Jan Lis. Na jego miejsce przybył ks. Józef Walcewicz.

1957 – 9 lipca do parafii przybył ks. Kazimierz Łabiak, który zastąpił ks. Antoniego Kulibabe. 30 września postawiono nowe ogrodzenie na ul. Bydgoskiej przy figurze Matki Boskiej Bolesnej. Zbudowano również nowy mur przy plebanii.

1958 – 1 lipca parafię opuścił ks. K. Łabiak, a na jego miejsce przybył ks. Edward Koper z Koszalina.

1959 – do parafii przybył wikary ks. Czesław Adamkowicz, a 1 lipca odszedł wikary ks. Józef Walewicz.

Procesja Bożego Ciała w Wałczu (1959 r.).

1960 – 1 maja rozpoczęto uroczyście IV Rok Wielkiej Nowenny pod hasłem „Małżeństwa Katolickiego”. Władze polityczne nie zgodziły się na zorganizowanie procesji. 29 grudnia nowym proboszczem parafii został ks. dr Witold Szymczukiewicz.

1961 – 9 marca zamontowano w kościele środkowy witraż do okna w prezbiterium. Kolejne witraże zostały założone kilka miesięcy później. Obniżono główny ołtarz w celu uwidocznienia witraża. 17 marca przybył nowy wikary ks. Antoni Kosbecki. 18 kwietnia odszedł ks. Włodzimierz Łętowski. 29 października zakończono malowanie kościoła, które trwało od 9 czerwca br. W kronice czytamy na ten temat: „Kościół robi b. przyjemne wrażenie po renowacji – czysty i schludny, nie przeładowany malowidłami”. 9 grudnia parafię odwiedził biskup Wilhelm Pluta, który dzień później dokonał poświęcenia nowych witraży.

1962 – 21 stycznia „wielkie zagrypienie w parafii – kolędę przerwano”. 5 maja odszedł ks. Wikary Kosbecki. 6 maja przybył nowy wikary ks. Jan Sobolewski – Chrystusowiec. 10 czerwca rozpoczęto przygotowania na przyjęcie Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej (peregrynacja). 21 czerwca odbyła się uroczystość Bożego Ciała. W kronice zanotowano w tej sprawie: „Władze państwowe robiły trudności w urządzaniu ołtarzy – Kier. Wydz. Wew. – p. starosta – ale udało się trudności przełamać i procesja odbyła się bez zakłóceń”. 14 lipca powitano obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Udział w uroczystości wziął biskup Ignacy Jeż. 2 października br. w intencji Soboru Powszechnego rozpoczęto Nowennę do Ducha Św. 30 grudnia przybył do parafii biskup Jerzy Stroba w celu poświęcenia obrazów gotyckich w dużym ołtarzu. Obrazy wykonał artysta plastyk, malarz Fr. Burkiewicz z Poznania.

1963 – 3 lutego parafię wizytował biskup Wilhelm Pluta. Podczas mszy św. o godz. 12.30 biskup odczytał sprawozdanie z I sesji Soboru Watykańskiego. 24 lutego na wieczornym nabożeństwie odbyła się „ekspiacja za grzechy pijaństwa”. 6 maja odnowiono ślubowania Jasnogórskie oraz rozpoczęto VII Rok Wielkiej Nowenny przed Tysiącleciem Chrztu Polski pod hasłem „Rok Miłości i Sprawiedliwości - Abyście się społecznie miłowali”. 1 lipca odszedł ks. Jan Sobolewski, na jego miejsce przybył ks. Kazimierz Metryka. 15 września wyłożono w kościele księgę „Soborowego Czynu Dobroci”, którą następnie przewieziono do Częstochowy. 6 grudnia uruchomiono nowy piec kościelny, w kronice czytamy na ten temat: „Grzeje b. dobrze – trzeba tylko kilka małych poprawek, żeby nie kopcił przy rozpalaniu”.

1964 – 26 czerwca parafię objął nowy proboszcz ks. Czesław Krusiewicz. W październiku rozpoczął się Tydzień Miłosierdzia pod hasłem „Czyń dobrze każdemu”.

1965 – 19 czerwca na plebanii odbyła się konferencja powizytacyjna księży dekanatu wałeckiego pod przewodnictwem biskupa Ignacego Jeża. W okresie letnim odnowiono dwie salki katechetyczne.

1966 – w kwietniu i maju odbyły się uroczystości związane z rocznicą Tysiąclecia Chrztu Polski. 19 czerwca parafię opuścił ks. K. Metryka, na jego miejsce przybył neoprezbiter ks. Zygmunt Jeruzal. 5 listopada przybył do parafii Ordynariusz Lubelski biskup Piotr Kałwa, który odprawił mszę św. pontyfikalną i wygłosił kazanie o rocznicy przyjęcia chrztu przez Polskę.

1967 – miał miejsce wypadek samochodowy ks. proboszcza z Róży Wielkiej. W kronice na ten temat zanotowano: „Unikając najechania na zagazowanego motocyklistę – sam wpadł na drzewo – połamane szczęki – noga. 12 tygodni w szpitalu – a lato tego roku było wyjątkowo upalne. Poznańscy chirurdzy troskliwie się nim opiekowali. Młodzież z par. Róży W. ofiarowała samorzutnie swemu proboszczowi 12 litrów krwi do transfuzji”.

1968 – 28 stycznia odbyło się spotkanie opłatkowe z młodzieżą należącą do Żywego Różańca. Było „30 osób na kawce”. W nocy z 20 na 21 sierpnia włamano się do kościoła. Nieznani sprawcy usiłowali „rozpracować” skarbonki.

1969 – 19 stycznia odbył się wieczór kolęd w wykonaniu chóru św. Cecylii z Piły. W dniach 23-28 marca trwały rekolekcje wielkopostne, które poprowadził ks. Eugeniusz Jamroży z Kluczewa Stargardzkiego. Wg kroniki ks. Eugeniusz „swoim potężnym organem głosowym zmiażdżył licznie zebranych wiernych […]. Głośniki były zupełnie niepotrzebne – a właśnie założyliśmy nowe i najczulsze mikrofony”. 30 czerwca parafię opuścił ks. Zygmunt Jeruzal. 1 września w 30 rocznicę wybuchu II wojny światowej odprawiona została msza św. za „bohaterskich Obrońców Ojczyzny”. 19 października do parafii przybył ks. Józef Słabosz, jak czytamy w kronice – „cenny i wymodlony współpracownik”. 23 listopada poświęcono odrestaurowane organy kościelne.

1970 – 1 września odszedł z parafii ks. Wenancjusz Borowicz, na jego miejsce przybył ks. Edward Modliński.

1971 – 1 sierpnia parafię opuścił ks. Józef Słabosz. 1 września przybył ks. Piotr Groński, jednak 15 października „niesławnie odszedł z Wałcza wykazując całą swoją wrodzoną przewrotność”.

1972 – na miejsce ks. E. Modlińskiego do parafii przybył ks. L. Musiał. 2 sierpnia pracę na pół etatu rozpoczął ks. R. Kunicki.

1973 – w okresie letnim wyremontowano kościół. W pracach z tym związanych wzięło udział 600 osób.

1974 – 1 lipca parafię opuścił proboszcz Cz. Krusiewicz. Obowiązki dziekana dekanatu wałeckiego objął ks. proboszcz Bernard Witucki.

1975 – 1 lipca odszedł z parafii ks. B. Czapor, na jego miejsce przyszedł ks. Jan Ciołek. 1 sierpnia obowiązki proboszcza przejął ks. Romuald Kunicki. 10 października na miejsce ks. H. Ptaka przybył ks. Hubert Nokelski.

1976 – 9 marca odbyła się na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim uroczysta promocja doktorska, m.in. proboszcza parafii ks. Romualda Kunickiego. 10 maja przywieziono do kościoła nowe konfesjonały z Koszalina. 22 czerwca odszedł z parafii ks. Jan Ciołek. W dniach 20-22 września odbyła się konferencja rejonowa katechetów. Wykład pt. „Kształtowanie postaw na przykładzie postawy czynnej miłości bliźniego” wygłosił proboszcz R. Kunicki. 20 października ks. proboszcz R. Kunicki otrzymał dekret ustanawiający go administratorem parafii p.w. św. Mikołaja w Wałczu.

1977 – 6 marca swoją działalność rozpoczął dekanalny punkt poradnictwa rodzinnego. Instruktorem diecezjalnym została Leontyna Łodziewska. W dniach 9-15 października obchodzono w parafii Tydzień Miłosierdzia pod hasłem „Miłosierdziem Budujemy Kościół Boży”. 3 listopada doszło do spotkania z członkami Wydziału ds. Wyznań w Pile w sprawie kościoła pomocniczego p.w. św. Krzyża w Wałczu.

1978 – 29 stycznia parafię opuścił ks. Hubert Nokelski. 21 lutego przybył do pomocy diakon z diecezji katowickiej Andrzej Pacholski. 22 lutego odbył się pogrzeb siostry Elżbietanki Marii Markuitan (Adeli). W dniach 10-15 kwietnia wstawiono w kościele dwa nowe witraże obrazujące Sakrament Kapłaństwa i Małżeństwa, które wykonał Andrzej Kruszona z Szamotuł. 31 maja sakramentu bierzmowania dla 372 osób udzielił biskup Tadeusz Werno. 31 lipca utworzono Kapitułę Katedralną, której sekretarzem został proboszcz R. Kunicki. 25 listopada założono w kościele odnowione obrazy z XVII w. 4 grudnia ustawiono nowoczesny ołtarz św. Mikołaja.

1979 – 1 stycznia ks. proboszcz Romuald Kunicki został mianowany dziekanem dekanatu wałeckiego. W kwietniu wstawiono dwa nowe witraże. 14, 17 maj – odbyły się rozmowy z naczelnikiem miasta Lesławem Ryźlakiem w sprawie umożliwienia dojazdu parafialnej pielgrzymki do Gniezna. 29 maja otrzymano od zastępcy naczelnika wiadomość, że parafia nie otrzyma żadnego autobusu. Jak zanotowano w kronice: „Naczelnik wziął urlop”. Tego samego dnia ks. proboszcz R. Kunicki obchodził 20-tą rocznicę święceń kapłańskich. 21 września parafię wizytował biskup Ignacy Jeż.

1980 – 17 lutego włamano się do kościoła parafialnego i kościoła św. Krzyża. Skradziono wota i monstrancję. Śledztwo umorzono. Wszyscy księża przesłuchiwani byli przez Milicję Obywatelską i Służbę Bezpieczeństwa. 30 marca Oficjał Sądu Biskupiego ks. Józef Jarnicki dokonał poświęcenia sztandaru kombatantów (sztandar nosi nazwę: „Kombatanci Wojenni – Wałcz 1939-1979). Drzewiec do sztandaru wykonał Gracjan Wilczyński, natomiast koronę i podstawę do orła syn Henryka Bielenia. 3 sierpnia poświęcono ok. 100 pojazdów mechanicznych. 16 października rozpoczęto remont starej werandy. 9 listopada siostra felicjanka Anna Maria Zabieglik z Warszawy przeprowadziła parafialny dzień powołań. 10 grudnia Rada Parafialna wysłała list do Wojewody Pilskiego i Naczelnika Wałcza w sprawie zlikwidowania niektórych punktów sprzedaży alkoholu w mieście.

1981 – 6 marca parafię wizytowała Przełożona Generalna Sióstr Franciszkanek z Rzymu. 28 czerwca na stadionie miejskim w Wałczu odprawiono uroczystą mszę św. koncelebrowaną z inicjatywy wałeckiej „Solidarności”. 7 lipca członkowie „Solidarności” rozpoczęli głodówkę jako protest przeciwko władzom miejskim i wojewódzkim, które nie chciały spełnić ich postulatów, mających na celu zapewnienie odpowiedniej ilości miejsc w przedszkolach. 1 sierpnia parafia otrzymała dary z Republiki Federalnej Niemiec. 27 sierpnia parafię opuścił ks. Jerzy Uberman. 26 października przekazano do użytku kaplicę w Szpitalu Rejonowym w Wałczu, którą wykonał Romuald Leśniewicz. 12 listopada odprawiono mszę św. „za Ojczyznę”, zamówioną przez wałecką „Solidarność”. Pod datą 13 grudnia w kronice zanotowano: „Wprowadzono stan wojenny w kraju. Aresztowano przywódców „Solidarności” […]. W sposób brutalny zdławiono zdrowy nurt odnowy naszej Ojczyzny. Hańba przed całym światem. Specjalne modlitwy o jedność narodu i pokój w Ojczyźnie i o uwolnienie uwięzionych członków „Solidarności” zwłaszcza z naszego miasta i parafii”.

1982 – 29 stycznia parafia otrzymała transport darów z Holandii. 17 lutego odwiedzono internowanych w Gębarzewie. Na temat rocznicy Konstytucji 3 Maja czytamy w kronice: „Spokojne demonstracje uliczne w Warszawie, Gdańsku, Szczecinie i innych miastach zostały brutalnie stłumione przez oddziały ZOMO. Byli ranni, a nawet zabici. Dużo ludzi aresztowano. Tak partia uczciła demokratyczną Konstytucję”. 13 sierpnia, jak podaje kronika – „samoczynnie biły dzwony w nocy (godz. 1-2 ej)”. 30 sierpnia parafię opuścił ks. Józef Dominiczak, na jego miejsce przybył neoprezbiter ks. Andrzej Wróblewski. 8 września parafię odwiedziła piosenkarka Halina Kunicka, mająca w Wałczu występ pt. „Szczęście było blisko”. 6 października delegacja diecezjalna z dekanatu wałeckiego wyjechała do Rzymu na uroczystości Kanonizacji O. Maksymiliana Marii Kolbego. W skład delegacji weszli: dziekan Romuald Kunicki, ks. Ryszard Mebel z Jastrowia, ks. Władysław Deryng z Jastrowia, O. Jeremiasz Truś kapucyn z Wałcza oraz Leokadia Pietkiewicz z Wałcza. 22 października parafia otrzymała dary od ks. prałata Wolfganga Klempa z Fuldy.

1983 – 29 kwietnia parafię odwiedzili pracownicy Wydziału ds. Wyznań w Pile. W jakiej sprawie? Kronika milczy… 22 lipca odbyło się spotkanie na temat budowy nowej plebanii (pozwolenie na budowę otrzymano 7 września). 30 sierpnia odeszli z parafii ks. Tadeusz Łukaszewicz i ks. Andrzej Wróblewski. Nowymi wikariuszami zostali ks. Andrzej Wachowski z Bobolic i ks. Mieczysław Radochoński (neoprezbiter). 16 października odbyły się w kościele uroczystości V-lecia Pontyfikatu Jana Pawła II. O godz. 18 odprawiono mszę św. wieczorną w jego intencji „Ad mutos amios”.

1984 – 22 maja obchodzono jubileusz 25-lecia kapłaństwa księży wyświęconych w 1959 roku. W uroczystości wziął udział m.in. arcybiskup Jerzy Stroba – metropolita poznański oraz biskup Wilhelm Pluta – ordynariusz gorzowski. 1 sierpnia pożegnano w Skrzatuszu pieszą pielgrzymkę na Jasną Górę. W dniach 5-9 września w ramach „Roku Kazimierzowskiego” odbyły się w kościele specjalne nauki i nabożeństwa, prowadzone przez ks. prałata St. Bielawskiego z Białegostoku. 15 września zalano pierwszy strop na nowej plebanii. 5 października odprawiono mszę św. za ks. Jerzego Popiełuszkę, zamordowanego przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. 11 grudnia wizytę złożyli pracownicy Urzędu Wojewódzkiego z Piły, w sprawie chodnika przy kościele św. Krzyża.

1985 – 21 stycznia odebrano 33 paszporty z Biura Paszportowego w Pile na pielgrzymkę do Rzymu. 12 maja rozpoczęto Tydzień Modlitw o powołania kapłańskie i zakonne. Modlitwy przeprowadzała Nazaretanka S. Cecylia. 13 sierpnia proboszcz R. Kunicki przedstawił Naczelnikowi Wałcza projekt zmiany nazwy ulicy Strzeleckiej na Papieża Jana XXIII. 27 sierpnia parafię opuścił ks. Andrzej Wachowski, natomiast 28 sierpnia ks. Mieczysław Radochoński. Przybyli – ks. Marian Kraszewski i ks. Zygmunt Wojsz. 15 września odbyła się diecezjalna piesza pielgrzymka do Skrzatusza.

1986 – 27 lipca poświęcono 88 pojazdów mechanicznych z okazji uroczystości św. Krzysztofa.

1987 – 22 lutego obchodzono jubileusz 40-lecia istnienia Chóru Parafialnego, który przybrał nazwę „Cantate Deo”. 25 października obchodzono rocznicę konsekracji kościoła (1866 r.).

1988 – 6 kwietnia rozpoczęto kapitalny remont organów. Jego wykonawcą był Bernard Berendt wraz z synami. 30 sierpnia na miejsce ks. Tadeusza Kaczmarka przybył wikariusz ks. Dariusz Kaczor.

1989 – 4 maja proboszcz R. Kunicki otrzymał od Naczelnika Wałcza Leszka Walczaka zatwierdzony plan realizacyjny budowy kościoła na Dolnym Mieście. 4 czerwca w związku z wyborami do Sejmu i Senatu w kronice zanotowano: „Wygrywa „Solidarność”. Przegrywa partia (haniebnie)”. W sierpniu do parafii przybyli księża Jerzy Sławiński i Marian Żołądkowicz. 10 września poświęcono sztandar „Solidarności”.

1990 – 1 lutego odbyło się w plebanii spotkanie z przedstawicielami Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” w Wałczu. Dyskutowano m.in. o przyszłych wyborach do Rady Miasta. W dniach 22-29 kwietnia odbywały się „Misje Święte”. Misje zakończyły się patriotyczno-religijną uroczystością złożenia urny z Ziemią Katyńską na Cmentarzu Wojennym na Bukowinie. Urnę wieziono wozem bojowym. Na cmentarzu podczas mszy św. poświęcono krzyż, urnę i kryptę. 5 lipca br. w Garnizonowym Klubie Oficerskim w Wałczu odbyła się uroczystość 45-lecia orkiestry wojskowej. W uroczystości wziął udział ks. dr Romuald Kunicki. 29 września odprawiono mszę św. koncelebrowaną z okazji 325 rocznicy istnienia „Aten Wałeckich”.

1991 – 4 marca proboszcz R. Kunicki oraz księża z dekanatu wałeckiego spotkali się z przedstawicielami aktywu kierowniczego Komendy Wojewódzkiej Policji w Pile. Omówiono m.in. sprawy przestępczości w województwie pilskim. Dyskutowano również o roli wychowawczej księży i nauczycieli. 10 czerwca odprawiono mszę św. w 6 Pułku Zmechanizowanym w Wałczu. Odbył się apel poległych w walce o Wał Pomorski. 10 lipca odprawiono mszę św. w 107 Szpitalu Wojskowym w Wałczu, podczas której przysięgę wojskową złożyły 64 pielęgniarki. 21 lipca odbył się w kościele koncert organowy, którego wykonawcą był Andrzej Białko z Krakowa. 30 sierpnia do parafii przybył nowy wikariusz ks. Tadeusz Ceynowa. 16 października obchodzono 100-lecie istnienia domu wałeckich sióstr Elżbietanek.

1992 – 30 kwietnia pomalowano figurkę Niepokalanej przy plebanii. 4 czerwca naprawiono mur przykościelny. 2 sierpnia biskup senior Ignacy Jeż poświęcił sztandar Koła Sybiraków w Wałczu. 10 września odbyła się narada u burmistrza Wałcza Władysława Polcyna w sprawie przejęcia przez parafię 15 ha ziemi. Rozmawiano również o „referendum” w sprawie odwołania Rady Miejskiej w Wałczu. 2 października rozpoczęła się wizytacja pasterska, przeprowadzona przez ordynariusza ks. biskupa Czesława Domina i seniora ks. biskupa Ignacego Jeża. 24 listopada ks. prałat Romuald Kunicki poświęcił nowo uruchomioną Stację Uzdatniania Wody w Wałczu.

1993 – 17 czerwca rozpoczęto prace przy zegarze kościelnym i renowacji trzech tarcz zegarowych. 24 września proboszcz R. Kunicki i burmistrz Wałcza W. Polcyn podpisali akt notarialny przyznający ziemię pod budowę kościoła na Dolnym Mieście. W kronice o 17 październiku czytamy: „Negatywne wypowiedzi Cimoszewicza o religii w szkole i o obronie życia”. 19 listopada uruchomiono i poświęcono wysypisko śmieci w Wałczu.

1994 – 29 czerwca odbyły się uroczystości wręczenia sztandaru 2 Brygadzie Łączności i przyjęcia Dziedzictwa Tradycji Oddziałów Radiotelegraficznych (św. Piotra i Pawła). 30 sierpnia na miejsce ks. Tadeusza Ceynowy przybył ks. Zbigniew Stoltman.

1995 – 17 września organista kościelny Władysław Szurko otrzymał medal papieski „Benemerenti”.

1996 – 27 lipca poświęcono nowy sztandar w Jednostce Wojskowej im. J. Piłsudskiego w Wałczu. 20 listopada „Kwaśniewski podpisuje ustawę o aborcji” – czytamy w kronice. 6 grudnia poświęcono organy i tablicę Sybiraków.

1997 – 21 lutego odbyły się wybory zarządu Stowarzyszenia Rodzin Katolickich działającego przy parafii. Prezesem został Andrzej Subocz. 11 marca powstało Koło Przyjaciół Radia Maryja. 19 kwietnia wystąpiły w kościele „Słowiki Poznańskie” z prof. Stefanem Stuligroszem. 16 lipca odbyła się pielgrzymka do Lichenia.

1998 – 30 stycznia ks. proboszcz R. Kunicki dokonał poświęcenia gmachu Urzędu Skarbowego w Wałczu. 17 maja odbyła się inauguracja I Dni Kultury Chrześcijańskiej w Wałczu. 19 maja poświęcono kapliczkę Matki Boskiej Skrzatuskiej.

1999 – 22 czerwca ks. proboszcz poświęcił „Osiedle Marzenie” w Wałczu.
2000 – 16 października poświęcono pływalnię DELFIN na Bukowinie.

2001 – 29 września odprawiono mszę świętą z okazji X-lecia II Liceum Ogólnokształcącego w Wałczu. 11 października poświęcono pomost w Ośrodku „Caritas”.

2002 – 22 maja poświęcono Dom Rencistów w Wałczu, natomiast 3 września Gimnazjum i kapliczki w Chwiramie. 6 grudnia podczas mszy św. Leokadia Pietkiewicz otrzymała za 32 lata pracy na parafii „medal 1000-lecia biskupstwa w Kołobrzegu”.

2003 – w dniach 14-16 marca odbyła się wizytacja kanoniczna parafii, przeprowadzona przez biskupa ordynariusza prof. dr hab. Mariana Gołębiewskiego. 23 kwietnia ks. proboszcz Romuald Kunicki otrzymał na sesji Rady Miasta w Wałczu medal „Zasłużony dla Miasta Wałcza”.

2004 – 11 stycznia zorganizowano zbiórkę ofiar wojny w Iraku. 11 grudnia odbył się w parafii zjazd „Oaz”.

2005 – 30 stycznia odbył się koncert organowy Krzysztofa Leśniewicza. 10 lutego odprawiono mszę św. z okazji 60 rocznicy wyzwolenia Wałcza.

Zebrał i opracował: dr Przemysław Bartosik

Dodano: 24-10-2016

Profesor Andrzej Czarnik

 

  Cieszył się ogromnym autorytetem, był człowiekiem prawym, życzliwym, o ogromnej kulturze osobistej, starał się zawsze łagodzić konflikty. Uwielbiał przyrodę, turystykę pieszą i rowerową oraz grzybobranie, świetnie gotował. Oto sylwetka związanego z powiatem wałeckim profesora Andrzeja Czarnika.
  Andrzej Czarnik urodził się 25 listopada 1935 roku w Chełmnie w rodzinie urzędnika skarbowego jako najstarszy syn Joanny i Konrada Czarników. Jego ojciec, ppor. rez. 8. pułku strzelców konnych, zginął śmiercią żołnierza w trzecim dniu kampanii wrześniowej 1939 roku. Wychowała go matka (wraz z młodszym bratem) w duchu patriotyzmu, szacunku dla rzetelnej pracy i nauki. Okres okupacji niemieckiej spędził w rodzinnym mieście. Po zakończeniu wojny skończył w Chełmnie szkołę podstawową i rozpoczął naukę w Liceum Ogólnokształcącym, jednak wkrótce przeniósł się do klasy pedagogicznej Liceum Ogólnokształcącego w Inowrocławiu, które skończył w 1952 roku. W latach 1952-1956 studiował historię w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Gdańsku.
  Z Pomorzem Zachodnim prof. Czarnik związał się w 1956 roku, kiedy podjął pracę nauczyciela historii w Liceum Ogólnokształcącym w Białogardzie. W 1961 roku w wieku 25 lat został dyrektorem tej szkoły. Był wówczas najmłodszym dyrektorem liceum w Polsce. Bardzo szybko awansował. W latach 1963-1968 pracował w Kuratorium Okręgu Szkolnego w Koszalinie, najpierw jako wizytator, a następnie jako kierownik referatu, któremu podlegały wszystkie licea ogólnokształcące w województwie koszalińskim. W latach 60. Andrzej Czarnik rozwijał także swoje zainteresowania naukowe. W 1967 roku obronił w WSP w Gdańsku pracę doktorską „Ruch hitlerowski na Pomorzu Zachodnim 1933-1939”. Uzyskanie stopnia naukowego umożliwiło mu objęcie stanowiska dyrektora Ośrodka Badań Naukowych Koszalińskiego Towarzystwa Społeczno-Naukowego w Koszalinie, gdzie pracował do 1969 roku. Następnie został zatrudniony na stanowisku docenta w Wyższej Szkole Inżynierskiej w Koszalinie. Był w tym czasie człowiekiem niezwykle aktywnym społecznie. Oprócz pracy naukowej i nauczycielskiej w WSI dużo czasu poświęcał pracy społecznej w Koszalińskim Towarzystwie Społeczno-Kulturalnym. Należał do nielicznej grupy osób, które przyczyniły się do powstania humanistycznego środowiska naukowego w Koszalinie, a następnie w Słupsku.
  W 1971 roku został mianowany prorektorem Wyższej Szkoły Nauczycielskiej w Słupsku i funkcję tę pełnił do 1978 roku (od 1974 roku w Wyższej Szkole Pedagogicznej). Równocześnie w latach 1973-1981 był kierownikiem Zakładu Historii WSN/WSP. Stopień naukowy doktora habilitowanego uzyskał w 1974 roku na Uniwersytecie Gdańskim na podstawie rozprawy „Prasa w Trzeciej Rzeszy. Organizacja i zakres działania”. Już w cztery lata później otrzymał tytuł naukowy profesora nadzwyczajnego, a w 1987 roku – profesora zwyczajnego. Rektorem WSP profesor A. Czarnik został w 1978 roku. Funkcję tę pełnił przez trzy kadencje do 1987 roku (w tym przez dwie kadencje z wyboru). Od 1987 roku kierował Zakładem Historii Najnowszej Powszechnej Instytutu Historii. Przez 16 lat współkierował lub kierował uczelnią. Nie ograniczał się tylko do pracy administracyjnej. Był organizatorem ruchu wydawniczego na Pomorzu Środkowym oraz działaczem społeczno-kulturalnym i politycznym. W latach 1972-1987 pełnił funkcję redaktora naczelnego serii wydawniczej „Biblioteka Słupska”, w latach 1972-1987 przewodniczył kolegium redakcyjnemu „Rocznika Koszalińskiego”, a w latach 1979-1980 „Rocznika Słupskiego”, przewodniczył także Radzie Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku. Był także dobrze znany poza Pomorzem Zachodnim. Wchodził w skład Komitetu Nauk Historycznych Polskiej Akademii Nauk, Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce oraz komitetu redakcyjnego prestiżowego czasopisma historycznego „Dzieje Najnowsze” (w latach 1978-1982).
  Profesor Andrzej Czarnik był wybitnym znawcą dwudziestowiecznych dziejów Niemiec, Polski i Pomorza Zachodniego, cenionym zarówno przez polskie, jak i niemieckie środowisko historyczne. W jego dorobku znajduje się ponad 90 publikacji naukowych i wiele prac popularnonaukowych, w tym 16 książek, których był autorem, współautorem lub redaktorem. Najważniejsze z nich, to: Ruch hitlerowski na Pomorzu Zachodnim 1933-1939; Szkice z dziejów Pomorza Zachodniego w latach 1939-1945; Prasa w Trzeciej Rzeszy. Organizacja i zakres działania; Stosunki polityczne na Pomorzu Zachodnim w okresie republiki weimarskiej; Z dziennika hitlerowskiego propagandysty. Zapiski Wernera Kocha z Człuchowa; Ósmy strzelców konnych w marszu i boju. Działania ósmego pułku strzelców konnych na Pomorzu nadwiślańskim w dniach 1-3 września 1939 r.; Gardna Wielka; Pomorskie plenery Maxa Bechsteina; Moje powroty do przeszłości. 1. Dzieciństwo i młodość.
  Ostatnią książkę opublikował kilka miesięcy przed śmiercią. Sprawiła mu ona wiele trudności, bowiem od kilku lat poważnie chorował, a śmierć żony (27 grudnia 2003 r.) prawdopodobnie przyspieszyła rozwój choroby. Mimo ogromnych wysiłków, nie zdołał jej pokonać. Wypromował ponad 130 magistrów i jednego doktora. Pracował do ostatnich dni nad drugim tomem wspomnień i obszernym rozdziałem w kolejnym tomie Historii Pomorza.
  Andrzej Czarnik był aktywnym działaczem partyjnym. Do PZPR wstąpił w 1960 r. i należał do niej do jej rozwiązania w styczniu 1990 r. Był członkiem różnych partyjnych komisji, m.in. przewodniczącym Komisji Historycznej KW PZPR w Słupsku. Działał także w Towarzystwie Szkoły Świeckiej, Towarzystwie Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, Froncie Jedności Narodu i Patriotycznym Ruchu Odrodzenia Narodowego. Profesor Czarnik nie był jednak typem historyka partyjnego. Wysoką pozycję w strukturach ówczesnej władzy zawdzięczał raczej swoim sukcesom naukowym i organizacyjnym. Nie przesiąknął ideologią marksistowską. Był doceniany, szanowany i nagradzany. Otrzymał ośmiokrotnie nagrodę ministra Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki oraz ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Został odznaczony Orderem Sztandaru Pracy II klasy oraz Krzyżem Kawalerskim i Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Miał tytuł honorowy Zasłużony Nauczyciel PRL.
  Andrzej Czarnik zmarł 20 sierpnia 2005 roku w swoim mieszkaniu w Słupsku, w otoczeniu rodziny.

dr Przemysław Bartosik

PS. Aktywność naukowa Profesora Czarnika poświęcona była również historii naszego regionu. Pisał m.in. o prowincji „Marchia Graniczna Poznań-Prusy Zachodnie”, poligonie w Bornem Sulinowie, garnizonie wojskowym w Wałczu oraz o umocnieniach Wału Pomorskiego. Oprac. na podstawie ksiązki pt. „Abiit, Non Obiit. Studia historyczne poświęcone pamięci Profesora Andrzeja Czarnika”.

Dodano: 19-10-2016

1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  
19  20  21  22  23  24  25  26  27  28  29  30  31  32  33  34  
35  36  37  38  39  40  41  42  43  44  45  46  47  48  49  50  
51  52  53  54  55  56  57  58  59  60  61  62  63  64  65  66  
  Program działania  |   Struktura  |   Kontakt  
Copyright © RTHZW - WAŁCZ 2008-2018
Projekt i wykonanie: